Rok okrągłych rocznic

Dziś zaczął się drugi dzień, drugiego miesiąca 2010-ego roku. Jest to rok szczególny, obfitujący w bardzo ważne rocznice historyczne. Naszym patriotycznym obowiązkiem jest pamiętać o wydarzeniach i bohaterach tamtych dni, toteż mam nadzieję, że nic nie zostanie pominięte i zapomniane. Patrząc na państwa ościenne, widzimy jak dobrze polityka historyczna może być wykorzystywana do działań stricte politycznych. To jednak nie należy do naszych kompetencji, więc wróćmy do meritum.

Nie poprzestanę jedynie na wydarzeniach, o których wspominają zazwyczaj współcześni politycy. Postaram się na łamach naszego bloga wymienić wszystkie ważne rocznice, jeśli coś pominę, jestem otwarty na uzupełnienia, (wszystkie sugestie w komentarzach będą mile widziane). Zaznaczam też, że w moim zestawieniu mogą znaleźć się wydarzenia dość nietypowe. Moim celem nie jest opisanie wydarzeń, a jedynie wyeksponowanie i przypomnienie.

625 lat temu14 sierpnia 1385 roku zawarto w miejscowości Krewo (na terenie dzisiejszej Białorusi)  unię personalną pomiędzy Królestwem Polskim a Wielkiem Księstwem Litewskim. Był to fakt o tyle ważny, że pierwszy raz w dotychczasowej historii naszego państwa, połączyliśmy się w dość spójny sposób z innym państwem. Ruch ten wynikał nie tyle z chęci, co z przewidywań politycznych. Zakon Krzyżacki leżący ” po sąsiedzku rósł w siłę, więc Królestwo Polskie wymagało silnego sojusznika, z którym mogła razem odeprzeć agresję Zakonu. Jedną z głównych konsekwencji unii, było objęcie tytułu króla Polski przez Władysława Jagiełłę, poślubienie Jadwigi Andegaweńskiej i jego chrzest, a zarazem chrzest całej Litwy, tkwiącej dotąd w pogaństwie. Jak się okazało był to ruch bardzo trafny, ponieważ Jagiełło okazał się jednym z najlepszych władców w historii naszego kraju. Unia w Krewie była swoistym wstępem do kolejnej rocznicy.

600 lat temu… (odbyła się jedna z największych bitew średniowiecznej Europy – pod Grunwaldem, której data, a więc 15 lipca (historycy doszukali się informacji, że był to wtorek :) ), jest znana chyba każdemu średnio wykształconemu Polakowi. Tego wydarzenia, specjalnie przedstawiać nie trzeba, bo jak wszyscy dobrze wiemy, było ono wielkim zwycięstwem rycerstwa polskiego i litewskiego nad Zakonem Krzyżackim. Nie będę streszczał bitwy, ale mogę z czystym sumieniem polecić książkę prof. Andrzeja Nadolskiego pt. Grunwald 1410 z serii Historyczne Bitwy wyd. Bellona. Polacy nie zapominają o jednym z najbardziej spektakularnych, polskich zwycięstw w historii, a inscenizacja na Polach Grunwaldzkich w okolicach wsi Stębark, co roku przyciąga kilkadziesiąt tysięcy pasjonatów historii i nie tylko.

575 lat temu… dokładnie 1 września 1435 roku odbyła się bitwa pod Wiłkomierzem. Nie jest ona zbyt znana, ale miała duże znaczenie strategiczne. Sama potyczka, nie była wielkich rozmiarów, ale było to wielkie polskie zwycięstwo w wojnie z Zakonem Krzyżackiem 1431-1435. Wojsko polsko-litewskie dowodzone przez Jakuba Kobylańskiego (marszałka dworu wielkiego księcia litewskiego Witolda) rozgromiło oddziały zbuntowanego Świdrygiełły i Krzyżaków. Sama bitwa trwała zaledwie godzinę, ale miała znamienne skutki. Zginął w niej Franke von Kerskoff dowódca Krzyżaków Inflanckich, ciężko ranny został Zygmunt Korybutowicz – buntownik, walczący u boku Świdrygiełły w wojnie domowej na Litwie przeciw Zygmuntowi Kiejstutowiczowi. W walce Świdrygiełło ledwo uszedł z życiem, a rycerstwo krzyżackie zostało prawie doszczętnie wymordowane. Ta mało znana bitwa, miała bardzo duży wpływ na korzystny pokój, który był podpisany w Brześciu Kujawskim podpisany ostatniego dnia roku 1435.

400 lat temu… 4 lipca i 28 sierpnia 1610 roku, miały miejsce dwa bardzo ważne wydarzenia, z których możemy być bardzo dumni. Otóż, po zwycięskiej batalii pod Kłuszynem, gdzie wojsko Rzeczpospolitej pokonało 6-krotnie liczniejsze siły rosyjsko-szwedzkie. Główne zasługi miała tutaj husaria, która musiała się przedzierać nawet przez płoty i zasieki, ale mimo to swoim impetem, zmiotła wojsko nieprzyjacielskie. Wojska rosyjsko-szwedzkie, spieszące do Smoleńska, zostały pokonane, a droga do Moskwy była otwarta. W półtora miesiąca później zwycięski dowódca spod Kłuszyna, hetman polny koronny Stanisław Żółkiewski wkroczył do Moskwy, gdzie zawarł układ z bojarami rosyjskimi, mianując królewicza Władysława IV carem Rosji. Niestety, 2 lata później stacjonujący w Moskwie polski oddział został wyparty i na tym, skończyło się nasze władanie w Moskwie. Mieliśmy sporą szansę na ugranie czegoś więcej, niestety się nie udało, ale to już temat na inną opowieść. Powstała strona poświęcona bitwie  i obchodom jej upamiętnienia, którą polecam http://www.kluszyn1610.pl/

350 lat temu… miały miejsce 3 ważne wydarzenia, o których warto pamiętać. Przede wszystkim, 3 maja 1660 roku, został zawarty pokój w Oliwie, który kończył tzw. ” potop szwedzki ” spopularyzowany w powieści Henryka Sienkiewicza. Jest to o tyle ważne wydarzenie, że kończyło wyniszczającą, bardzo ciężką wojnę ze Szwedami. Kraj był na granicy upadku. Mimo, wielu zdrad, dzięki bohaterom takim jak Stefan Czarniecki, toczącym wojnę podjazdową, udało się obronić Ojczyznę przed najeźdźcą. Niestety gospodarka została prawie doszczętnie zrujnowana, ale niepodległość została obroniona. Dwie pozostałe daty to dwa sukcesy militarne, mające jakże ogromne znaczenie, ponieważ mimo pokoju ze Szwecją toczyliśmy drugą wojnę z Rosją. Pierwsza ważna batalia to bitwa pod Połonką 28 czerwca 1660 roku, gdzie 13 tys. wojsk polskich z 7 działami pokonało, 24 tysięcy wojsk rosyjskich, zabijając około połowy wojska nieprzyjacielskiego. Tutaj mogę polecić książkę ” Połonka-Basia 1660 „ z tej samej serii co Grunwald. Drugim zwycięstwem militarnym, bardziej znanym była bitwa pod Cudnowem trwającą od 14 października do 2 listopada 1660 roku. Było to ważne zwycięstwo sił polsko-tatarskich nad rosyjsko-kozackimi, które doprowadziło do zawarcia ugody cudnowskiej.

180 lat temu… wybuchło Powstanie Listopadowe. Jeden z największych polskich zrywów narodowo-wyzwoleńczych, który miał szansę powodzenia, jednak na skutek różnych przyczyn okazał się nieudany. Większość działań wojennych i politycznych miała miejsce w 1831 roku, ale ponieważ powstanie zaczęło się w Warszawie z 29 na 30 listopada 1830 roku, przyjmuje się datę spłonięcia browaru w Warszawie jako znaku umownego początku tej insurekcji.

90 lat temu… Tutaj sprawa jest oczywista, a mianowicie kulminacyjny moment wojny polsko-bolszewickiej, zwany Cudem nad Wisłą 15 sierpnia 1920 roku, czyli zatrzymanie bolszewickiej nawały na Polskę i zachód Europy. Nasze zwycięstwo z 1920 roku jest często porównywane z wiktorią wiedeńską i porównanie to jest bardzo adekwatne, ponieważ, zaryzykuję to stwierdzenie, wojna z bolszewikami była swoistą obroną cywilizacji. Nie będę się rozpisywał – sprawa jest raczej oczywista. Ważne, aby pamiętać nie tylko o głównych dowódcach, ale też o tych mniej znanych i mniej znanych bitwach (np. mój pradziadek stracił oko, będąc żołnierzem 85. Pułku Strzelców Wileńskich, dlatego m.in. o tym wspominam). 1920 rok to nie tylko wojna z Rosją Radziecką, to także czas ” zaślubin polski z morzem „, symbolicznego gestu wykonanego przez gen. Józefa Hallera 1o lutego 1920 roku. Kolejnym wydarzeniem, o którym nie wolno nam zapomnieć to II powstanie śląskie trwające 5/6 dni od 19/20 sierpnia do 25 sierpnia 1920 roku. Ślązakom walczącym o przynależność tych terenów do Polski, musimy oddać hołd, tym bardziej, że nie byli wsparci przez rząd (działo się to w czasie walk z bolszewikami)

70 lat temu… podczas II wojny światowej, miały miejsce trzy szczególnie ważne wydarzenia. Przede wszystkim na terenach zajętych przez Sowietów, zaczęły się masowe deportacje na wschód. Jednym z najważniejszych wydarzeń były masowe mordy polskich oficerów w Lesie Katyńskim. Tego wydarzenia, nie trzeba nikomu przedstawiać. Ponadto, 20/21 sierpnia w Palmirach, w części Puszczy Kampinoskiej, odbyła się akcja AB, czyli rozstrzelanie ludzi z elit przedwojennej Polski, takich jak m.in. narodowy publicysta Stanisław Piasecki, działacz przedwojennej Falangi Wojciech Kwasieborski, Kazimierz Bartel – były premier, tłumacz, lekarz czy Janusz Kusociński – biegacz, złoty medalista olimpijski z IO w Los Angeles w 1932 roku. Rok 1940 to także otworzenie fabryki śmierci w Oświęcimiu.

40 lat temu… miała miejsce tak zwana ” Masakra na Wybrzeżu „. W dniach 14-22 grudnia 1970 roku odbyły się demonstracje przeciw podwyżkom cen jakie przed Świętami Bożego Narodzenia, zaaplikowało kierownictwo PZPR. Podrożały najważniejsze produkty żywnościowe, co było punktem zapalnym. Do robotników na ulicy milicja otworzyła ogień. W wyniku działań komunistów zginęło 39 osób, a 1 134 zostały ranne. Nie dajmy zapomnieć Polakom, o tym krwawym wydarzeniu, by w przyszłości nie zdarzyło się podobne.

30 lat temu… w 1980 roku, powstał Niezależny Samorządny Związek Zawodowy ” Solidarność „. Solidarność była ruchem, który skupił w swoich szeregach nawet 10 mln Polaków, którym nie były obojętne rządy komunistycznej, uzurpatorskiej władzy. Był to największy tego typu ruch w Europie, który zapoczątkował zmiany ustrojowe w krajach bloku wschodniego.

Jak zaznaczyłem wyżej, jest to mocno subiektywna lista, być może brakuje w niej paru znaczących wydarzeń, ale zawsze możecie mnie poprawić. Moim celem, było przypomnienie każdemu z nas, że musimy pamiętać o swojej historii, bo to nasza tożsamość, w czasach triumfu kosmopolitycznych idei. Nie zapominajcie o bohaterach – oni walczyli dla Was!

Przemysław Ciunowicz

Advertisements
Explore posts in the same categories: Wspomnienia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: